Dziwnego pochodzenia metafizyczne ciągoty nie pozwalają mi zasnąć, stare strachy wychodzą spod łóżka, szukam ukojenia tam gdzie go nie ma, nienawiść fermentuje mnie od środka.
A więc to, że jest paląca, to nie żaden pusty epitet.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz