środa, 24 grudnia 2008

dukla

To było parę dni temu, prawdopodobnie sobota wieczór, choć nie poręczę, bo zima drwi sobie okrutnie z ustalonych pór dnia. Siedziałam bezczynnie przy biurku, kontemplując nad konsystencją niczego, co zdarza mi się często i dzieje przeraźliwie długo. Siedziałam nie robiąc nic. Paradoksalnie miałam dużo do zrobienia. Ponieważ Aleksandra robi się ostatnimi czasy nadzwyczaj przewrotna, otworzyła więc pierwszą książkę, która odciążyła ją tej soboty od zbędnego balastu pieniędzy. (tu deja vu)

Miała tak ładne ilustracje i wiedziałam, że nie oprę się zbyt długo. Przeczytanie pierwszego zdania nie miało jednak znamion nie-oparcia się, to raczej uderzające poczucie ciepłej bezwładności rozchodzącej się do wszystkich tkanek, rozkoszne poddanie się i łagodne dryfowanie w próżni, w zgodzie, spokoju, bezpieczeństwie. Po następnym akapicie westchnęłam z miłosną rozkoszą, jakie wydobyć mogę li i jedynie kiedy literatura przekracza mnie, wypełnia wszystkie bruzdy mojego zmysłu estetycznego, koi mnie i układa do snu o najwyższej perfekcji.

Po pierwszej stronie byłam odurzona, po następnych dryfowałam lekko nad ziemią i rzeczywistością, znajdując w rozkosznym uniesieniu jakiś niesprecyzowany spokój, ciszę, szczęście. Spokojna przystań po tysiącach błędnych tułaczek, wydających się za cel mieć sobie Nikąd. Nie chcąc popaść w sienkiewiczowską egzaltację, do której skłonności mieć mogę po lekturze Quo Vadis, nie chcę wspomnieć nawet że zwyczajne wzruszenie złapało mnie za gardło, ale boże! Tak właśnie było.

Podróż po zwyczajności w opiumowym wręcz transie, wszystko nabiera wymiaru i głębokości, światło emanuje jakby intensywniej, awans do nieodczuwalnej nigdy metafizyki. Szeptany mistycyzm, ukłon w stronę świata, brak banalności, banalność która nudzi mnie i przyprawia o niesmak, tu jej nie ma. Tu wszystko jest na swoim miejscu, wszystko ma sens i pomysł, od pierwszego zdania „O czwartej nad ranem noc unosi czarny tyłek, jakby obżarta wstawała od stołu i szła spać”aż po okładkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz